Przejdź do treści
Empe Studio

Zanim zacząłem robić marketing dla producentów, przez 10 lat robiłem go od środka.

Punkt wyjścia

Przez dekadę prowadziłem dział digital w polskim przedsiębiorstwie produkcyjnym z branży grzewczej i OZE — firmie sprzedającej przez sieć dealerską i eksportującej do kilku krajów, z komunikacją w czterech językach (polski, angielski, niemiecki, włoski). Odpowiadałem za marketing, który miał wspierać dealerów, nie konkurować z nimi o klienta, za obecność na targach branżowych w Polsce i za granicą, i za sponsoring sportowy jako element budowy marki w regionie.

To doświadczenie — praca po stronie producenta, nie agencji — jest dziś fundamentem tego, jak prowadzę marketing dla klientów. Wiem, jak wygląda cykl decyzyjny klienta B2B, bo przez lata patrzyłem na niego z drugiej strony: od zapytania ofertowego, przez rozmowy handlowe, po finalizację kontraktu miesiące później.

Równolegle i wcześniej pracowałem przy projektach z zupełnie innych branż — przemysł grzewczy i OZE, instalacje, produkcja kominków, ubezpieczenia, wearables, beauty, fundacje i stowarzyszenia, związki sportowe. Ta rozpiętość nie rozmywa specjalizacji w marketingu B2B dla producentów — pokazuje, że ta sama metoda (strategia, produkcja i kampania prowadzone przez jedną osobę, z jasno zdefiniowanym celem biznesowym) działa niezależnie od tego, czy klientem jest producent urządzeń, fundacja czy związek sportowy.

Dziś

Prowadzę Empe Studio z Kielc, pracując zdalnie z klientami z całej Polski. Do wyspecjalizowanych zadań — dużej produkcji wideo, konkretnych wdrożeń technicznych — angażuję sprawdzonych podwykonawców, ale strategię, kampanie i większość produkcji prowadzę osobiście. Zawsze wiesz, kto konkretnie pracuje nad Twoim projektem.

Jak pracuję

Ta sama osoba pisze brief, staje za kamerą i odpala kampanię.

Bez przekazywania zadania między działami i bez rotacji ludzi na koncie co kilka miesięcy. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w konkretnym projekcie, zobacz realizacje albo przejrzyj sześć usług, które dziś prowadzę.

Porozmawiajmy

20 minut rozmowy wystarczy, żeby ocenić, czy to ma sens.

Umów rozmowę →
Rozmowa 20 minUmów rozmowę →